
Urodziłem się w roku 1930 w Warszawie, gdzie przeżyłem wojnę, skończyłem szkołę i studia medyczne. Pracując przez blisko 20 lat w Instytucie Hematologii w Warszawie uzyskałem stopnie naukowe doktora medycyny i docenta. Byłem autorem kilkudziesięciu publikacji naukowych oraz autorem, współautorem lub redaktorem kilku wydawnictw książkowych.
Wraz z żoną i dwojgiem małych dzieci, wyjechałem z Polski w roku 1969 bez obywatelstwa polskiego i bez prawa powrotu. Osiedliśmy się w Ameryce i uzyskaliśmy amerykańskie obywatelstwo.
Przez następne 25 lat pracowałem w Głównym Zarządzie Programu Krwi Amerykańskiego Czerwonego Krzyża w Waszyngtonie, pełniąc różne funkcje dyrektorskie.
Moimi pozazawodowymi hobbies były książki, genealogia własnej rodziny i, po przejściu na emeryturę, podróże.
Obecnie mieszkam w Raleigh, stan Północna Karolina.
Do pracy polonijnej zachęcił mnie dr Łukasz Kulczycki, zakładając Związek Lekarzy Polskich w Waszyngtonie, PAHA. Przez następne lata uczestniczyłem w pracach tego stowarzyszenia, m.in. jako jego prezes. Wy tym charakterze wszedłem w skład Rady Federacji Polskich Organizacji Medycznych na Obczyźnie i brałem udział w jej pracach, pełniąc przez jedną kadencję funkcję prezesa Rady Federacji. Do dzisiaj jestem członkiem Konwentu Doradczego Rady Federacji Polonijnych Organizacji Medycznych
Raleigh, 18 maja 2024.
Nekrolog
Krzysztof Murawski urodził się w Warszawie, dnia 30 stycznia 1930 roku, studia medyczne ukończył w Warszawie w roku 1953.
Po przyjeździe w roku 1969 do USA, początkowo zatrudniony był w Merck, następnie w latach 1971-1995 pracował na różnych stanowiskach, ostatnio jako Associate Director, w Blood Services, National Red Cross.
Krzysztof Murawski był pełnym racjonalnych pomysłów, bezstronnym, obdarzonym świetnym zmysłem organizacyjnym prezesem Zarządu Federacji Polskich Organizacji Medycznych na Obczyźnie, znanej nam dzisiaj jako Federacja Polonijnych Organizacji Medycznych. Krzysztof był wieloletnim prezesem PAHA (Polish American Health Association) w Waszyngtonie. Funkcję prezesa Federacji objął w drugiej kadencji Rady (1996-1998), po inicjatorze powstania Federacji – Kazimierzu Nowaku. Dzięki pomysłom i pracy Krzysztofa docierały do nas wszystkich regularnie, co dwa miesiące, Biuletyny Federacji oraz Konferencje Korespondencyjne. Poprzez nie następowała aktywna wymiana polonijnomedycznych doświadczeń, przepływ informacji o wydarzeniach w zrzeszonych w Federacji organizacjach oraz dyskusja nad planowanymi działaniam Federacji. Krzysztof wprowadził oparte na trwałych regułach oraz koncensusie zasady i metody działania Federacji. Wszystko to, w połączeniu z pracowitością, skromnością, umiejętnością prowadzenia dyskusji i obiektywizmem, zbudowało wśród nas jego autorytet. Dzięki aktywności Krzysztofa doszło do nawiązania bliskich kontaktów między Federacją a Naczelną Izbą Lekarską, co z kolei stworzyło grunt dla wspólnej organizacji, inicjowanych przez Polonię medyczną, Kongresów Polonii Medycznej.
Po zakończeniu swojej kadencji jako prezes, Krzysztof stał się wspaniałym, cenionym przez kolejne kadencje Rady, doradcą we wszelkich sprawach dotyczących Polonii medycznej i Federacji. Od samego początku powołania do życia, najpierw Komisji Statutowej, a potem Konwentu Doradczego Rady Federacji , Krzysztof był ich członkiem, uczestnicząc systematycznie w zebraniach. Ostatni raz mogliśmy usłyszeć Jego opinię i radę na internetowym zebraniu Rady Federacji trzy miesiące przed Jego śmiercią…. Krzysztof Murawski zmarł w wieku lat 95, dnia 25 września 2025 w Raleigh (Północna Karolina, USA), pochowany jest w rodzinnym grobowcu w Waszyngtonie.
Cześć Jego pamięci.
Janusz Kasina i Piotr Konopka
Krzysztof Murawski był dla mnie kolegą, nauczycielem i nie zawaham się powiedzieć – przyjacielem.
Nasze więzi powstały w czasie kiedy Krzysztof był prezesem Rady Federacji, a ja jej sekretarzem. Cieszyliśmy się i korzystali z możliwości, jakie dawały nam nowopowstałe Skype oraz internet. Pisaliśmy wiele tekstów wspólnie, przesyłając sobie je do uzupełnienia i korekty w momencie kiedy przychodziło zmęczenie lub czas na pracę albo sen po drugiej stronie Oceanu. Tak powstały nasze więzi wzajemnego zaufania, które wciąż gruntowały się poprzez dawane przez Krzysztofa mądre, rzeczowe i obiektywne rady oraz zamiłowanie do porządku i trzymania się ustalonych zasad. Bliska znajomość na gruncie polonijno-medycznym i wzajemne zaufanie prowadziło z czasem do dzielenia się osobistymi przeżyciami, problemami i planami, co stopniowo zbudowało naszą przyjaźń. Dzięki Krzysztofowi i jego spokojnej drobiazgowości i otwartości na wymianę poglądów udało się mi uniknąć potencjalnych błędów czy nieformalności w czasie moich trzech kadencji, które w następnych latach sprawowałem jako prezes Federacji.
Jestem wdzięczny Krzysztofowi za Jego pomoc, rady, prawość, sprawiedliwość i przyjaźń, którą okazywał mi, zachowując równocześnie bezstronność i obiektywizm wobec całego otoczenia.
Pamięć o Nim zostanie ze mną na zawsze.
Janusz Kasina
